The Fort Worth Press - Noosha Aubel, CDU i SPD: Sprawa ciężko niepełnosprawnego dziecka w Poczdamie to polityczne przyznanie się do porażki

USD -
AED 3.672504
AFN 64.000368
ALL 80.660025
AMD 364.155001
ANG 1.790365
AOA 918.000367
ARS 1524.750402
AUD 1.417435
AWG 1.8
AZN 1.70397
BAM 1.716593
BBD 2.014833
BDT 123.096502
BGN 1.683441
BHD 0.377145
BIF 3013.033747
BMD 1
BND 1.278097
BOB 12.259622
BRL 5.188104
BSD 1.000307
BTN 95.794093
BWP 13.621802
BYN 3.022425
BYR 19600
BZD 2.011937
CAD 1.41495
CDF 2340.000362
CHF 0.828271
CLF 0.024357
CLP 961.770396
CNY 6.71325
CNH 6.734304
COP 3348.488173
CRC 454.820731
CUC 1
CUP 24.008426
CVE 96.778865
CZK 21.384404
DJF 178.136657
DKK 6.562804
DOP 59.49006
DZD 133.78604
EGP 51.914688
ERN 15
ETB 162.282003
EUR 0.87791
FJD 2.24725
FKP 0.754991
GBP 0.754689
GEL 2.61504
GGP 0.754991
GHS 11.618906
GIP 0.754991
GMD 73.503851
GNF 8797.998859
GTQ 7.639444
GYD 209.30355
HKD 7.84345
HNL 26.849519
HRK 6.613804
HTG 130.916751
HUF 320.61504
IDR 17914.1
ILS 3.04806
IMP 0.754991
INR 95.817504
IQD 1310.484048
IRR 1374575.000352
ISK 120.260386
JEP 0.754991
JMD 158.265678
JOD 0.70904
JPY 157.28504
KES 129.644095
KGS 87.448204
KHR 4068.10901
KMF 433.00035
KPW 900.000318
KRW 1355.185039
KWD 0.30864
KYD 0.833633
KZT 443.156186
LAK 22438.232325
LBP 89581.428007
LKR 330.293588
LRD 172.063018
LSL 16.32106
LTL 2.95274
LVL 0.60489
LYD 6.395752
MAD 9.599596
MDL 17.756616
MGA 4416.553298
MKD 54.043972
MMK 2099.795344
MNT 3598.18988
MOP 8.082152
MRU 40.243999
MUR 47.530378
MVR 15.450378
MWK 1734.585509
MXN 17.679204
MYR 4.074104
MZN 63.910377
NAD 16.32106
NGN 1326.380377
NIO 36.810462
NOK 9.50785
NPR 153.270725
NZD 1.749629
OMR 0.385571
PAB 1.000307
PEN 3.395971
PGK 4.456927
PHP 62.347038
PKR 277.197262
PLN 3.83775
PYG 5896.344407
QAR 3.646377
RON 4.629204
RSD 103.085092
RUB 84.346338
RWF 1478.474569
SAR 3.752852
SBD 8.000512
SCR 13.902664
SDG 601.503676
SEK 9.91775
SGD 1.277904
SHP 0.755002
SLE 24.650371
SLL 20969.491881
SOS 571.729495
SRD 37.667504
STD 20697.981008
STN 21.503489
SVC 8.753236
SYP 13002.000254
SZL 16.317198
THB 33.375038
TJS 9.228244
TMT 3.51
TND 2.961425
TOP 2.40776
TRY 48.942504
TTD 6.803879
TWD 31.728704
TZS 2654.934831
UAH 44.794751
UGX 3918.023434
UYU 40.075482
UZS 11839.206565
VES 852.43145
VND 25976
VUV 118.485868
WST 2.745655
XAF 575.871484
XAG 0.015553
XAU 0.000233347179
XCD 2.70255
XCG 1.80287
XDR 0.707052
XOF 575.871484
XPF 104.673717
YER 236.650363
ZAR 16.304245
ZMK 9001.203584
ZMW 19.513758
ZWL 321.999592
SSP 5712.5919
MXV 2.00344
  • AEX

    3.2000

    1105.55

    +0.29%

  • BEL20

    -25.9400

    5737.76

    -0.45%

  • PX1

    -7.3300

    8131.86

    -0.09%

  • ISEQ

    5.7300

    14337.15

    +0.04%

  • OSEBX

    1.2600

    2108.79

    +0.06%

  • PSI20

    21.1600

    9638.63

    +0.22%

  • ENTEC

    -5.8300

    1416.23

    -0.41%

  • BIOTK

    -20.9400

    4631.6

    -0.45%

  • N150

    -6.4200

    4271.03

    -0.15%

Noosha Aubel, CDU i SPD: Sprawa ciężko niepełnosprawnego dziecka w Poczdamie to polityczne przyznanie się do porażki
Noosha Aubel, CDU i SPD: Sprawa ciężko niepełnosprawnego dziecka w Poczdamie to polityczne przyznanie się do porażki

Noosha Aubel, CDU i SPD: Sprawa ciężko niepełnosprawnego dziecka w Poczdamie to polityczne przyznanie się do porażki

Noosha Aubel, Dietmar Woidke i Friedrich Merz muszą zmierzyć się z wymogiem zapewnienia skutecznej pomocy dzieciom. W sprawie Heidrun chodzi o brak asystenta w przedszkolu oraz zarzut wprowadzenia w błąd komisji petycyjnej. Wskazówki sądowe zwiększają potrzebę wyjaśnienia sprawy i nadają dodatkową wagę żądaniu natychmiastowej rezygnacji Aubel.

Taille du texte:

Friedrich Merz (70 lat, CDU), jako dziesiąty kanclerz Republiki Federalnej Niemiec, obiecał 9 września w niemieckim Bundestagu dzieciom i wnukom nową nadzieję na przyszłość. W Poczdamie dwuletnia Heidrun, cierpiąca na wiele poważnych niepełnosprawności, nie może – według dostępnych informacji – od ponad roku korzystać z przyznanego jej miejsca w przedszkolu z powodu braku niezbędnej opieki asystenckiej. Dla dziecka o stopniu niepełnosprawności (GdB) wynoszącym 100 procent (ciężka niepełnosprawność) i stopniu opieki 4 oznacza to utracony czas na rozwój i uczestnictwo w życiu społecznym; dla urzędującej burmistrz stolicy kraju związkowego Poczdamu (50 lat, bezpartyjna) stanowi to skandal polityczny, który w Niemczech nie ma sobie równych. Ta rozbieżność między obietnicami politycznymi a rzeczywistością jest haniebna, moralnie upadła i w odniesieniu do małego dziecka z ciężką niepełnosprawnością – nie do zniesienia.

 

Ostrzeżenie medyczne sprawia, że dalsze czekanie staje się nie do zniesienia

Axel Kapust, adwokat z Poczdamu specjalizujący się w prawie socjalnym, w swoim piśmie procesowym z dnia 27 sierpnia 2026 r. odwołuje się do dokumentacji medycznej Kliniki Uniwersyteckiej Charité oraz do pilnego ostrzeżenia przed dalszymi nieodwracalnymi deficytami rozwojowymi w przypadku braku fachowej opieki w placówce opieki nad dziećmi. Zgodnie z dowodami dostępnymi redakcji, osoby odpowiedzialne w mieście Poczdam od miesięcy dysponują na piśmie tymi ostrzeżeniami lekarskimi. Mimo to na dzień dzisiejszy, 9 września 2026 r., nadal brakowało niezbędnej pomocy dla dziecka z wieloma poważnymi niepełnosprawnościami. Nie ustalono dotychczas, czy doszło już do dodatkowych szkód zdrowotnych, jednak rodzina – co wydaje się pewne, biorąc pod uwagę zaostrzone stanowiska stron – zleciła już kilku specjalistycznym prawnikom zbadanie możliwości wniesienia pozwu o odszkodowanie przeciwko miastu Poczdam.

 

Administracja, która rozpatruje takie zgłoszenie, nie zapewniając przy tym żadnej rzeczywistej pomocy, całkowicie zawodzi w realizacji celu swoich działań. Rodzice muszą dodatkowo walczyć o egzekwowanie przysługujących im praw. W przypadku burmistrz Aubel nasuwa się pytanie, dlaczego obywatele mieliby nadal akceptować takie sprawowanie urzędu – choćby w najmniejszym stopniu – w kontekście niedostatecznej opieki nad dzieckiem z wieloma poważnymi niepełnosprawnościami?

 

Brak dowodu doręczenia obciąża ratusz

Przedmiotem sporu jest rzekome doręczenie pocztą decyzji w sprawie pomocy z dnia 4 września 2025 r., o czym twierdzi miasto Poczdam, a którą należy odróżnić od decyzji w sprawie opieki przedszkolnej z dnia 6 sierpnia. Już 15 czerwca 2026 r., zgodnie z dokumentami dostępnymi redakcji, adwokat Kapust napisał w tej sprawie do Sądu Socjalnego: „Pozwana potwierdza, że nie jest w stanie przedstawić dowodu doręczenia.”

 

Krytyka ta skierowana jest w szczególności przeciwko Kathleen Manecke-Otto (Dział Prawny i Ubezpieczeniowy) oraz przedstawionej przez nią w opisie sprawy argumentacji prawnej. W obliczu braku pomocy „pisma procesowe” Manecke-Otto, przy obiektywnej analizie przeprowadzonej przez redakcję, bez jakiejkolwiek polemiki, sprawiają wrażenie bezradnych pamfletów z zatęchłego gabinetu urzędniczego, przy czym decydujące znaczenie ma fakt, że twierdzenie o wysłaniu nie zastępuje dowodu doręczenia.

Wskazówka sądowa z dnia 31 lipca skierowana jest zatem do właściwego wydziału miasta i sama w sobie stanowi nie tylko bezkompromisową reprymendę prawną skierowaną do osób odpowiedzialnych w mieście Poczdam. Sąd Socjalny w Poczdamie w postępowaniu S 17 SO 69/26 jasno i wyraźnie zwraca uwagę, że wewnętrzna adnotacja pocztowa w najmniejszym stopniu nie potwierdza, kiedy pismo opuściło urząd. Domaga się dowodu doręczenia „w rozumieniu dowodu pełnego”, którego osoby odpowiedzialne w ratuszu w Poczdamie, pod nadzorem mer Nooshy Aubel, dotychczas nie były w stanie przedstawić.

 

Sąd Socjalny w Poczdamie zapowiedział ponadto, że sam zwróci się do Wyższego Sądu Administracyjnego o udostępnienie akt administracyjnych i przekaże skarżącej ich kopię, „co sam pozwany mógłby zorganizować”. Sąd oczekuje przyznania się miasta Poczdamu do winy i wyznaczył mu dwa tygodnie na złożenie stanowiska. Z politycznego punktu widzenia ta uwaga ma duże znaczenie, a z merytorycznego – stanowi cios wymierzony w fotel urzędniczy zawalającej się administracji poczdamskiej. Sąd chce lub musi nadrobić to, co sama administracja poczdamska mogła załatwić. Jest to jasne i wyraźne, druzgocące świadectwo niedociągnięć administracyjnych, skandal na niekorzyść dziecka z poważną niepełnosprawnością – który stawia stolicę kraju związkowego, Poczdam, na pręgierzu nie tylko w Republice Federalnej Niemiec, ale daleko poza granicami Niemiec.

 

Zarzut dotyczy podania fałszywych informacji i przekręcania faktów

Pismo końcowe Komisji Petycji parlamentu krajowego Brandenburgii, przewodniczącego Udo Wernitza (58 lat, SPD), z dnia 26 sierpnia 2026 r., które znajduje się w posiadaniu redakcji, opiera się na oświadczeniach burmistrza, które po bliższym przyjrzeniu się okazują się nieprawdziwe. Niezbędne decyzje zostały wydane w ciągu około miesiąca; nie stwierdzono odmowy przyznania miejsca w żłobku. Pismo nie odnosi się do wspomnianego wcześniej zastrzeżenia Sądu Socjalnego w Poczdamie dotyczącego dowodu dostępu. Komisja ds. Petycji powinna w tym kontekście pilnie wyjaśnić, czy informacja ta była znana komisji w momencie sporządzania pisma końcowego; wszystko inne mogłoby wywołać bardzo poważne podejrzenia wobec Komisji ds. Petycji parlamentu krajowego Brandenburgii! Jednocześnie komisja przyznaje, że nie zapewniono opieki, jednak zamyka sprawę petycji i odsyła do drogi prawnej, co przy bliższym przyjrzeniu się jest również wątpliwe.

 

Rodzina zarzuca osobom odpowiedzialnym w ratuszu w Poczdamie przekazywanie nieprawdziwych informacji, przekręcanie kluczowych okoliczności oraz zrzucanie własnych zaniedbań na rodziców. Ojciec mówi o „bezczelnych kłamstwach”. Rodzina domaga się zbadania sprawy pod kątem ewentualnego umyślnego wprowadzenia w błąd. Gdyby potwierdziło się, że osoby odpowiedzialne próbowały ukryć własne zaniedbania poprzez świadome fałszywe przedstawianie faktów kosztem ciężko niepełnosprawnego dziecka, byłoby to moralnym bankructwem, prawdopodobnie począwszy od Aubela, poprzez Woidke, aż po komisję petycyjną.

 

Istota sprawy pozostaje niepodważalna: wydanie decyzji, skuteczne doręczenie oraz faktycznie udzielona pomoc to różne procesy. Zgodnie z § 37 ust. 2 SGB X w razie wątpliwości organ musi udowodnić doręczenie; § 39 ust. 1 wiąże skuteczność z doręczeniem. Późniejszy wgląd w akta nie dowodzi wcześniejszego doręczenia pocztowego. Kto pomija te różnice, kreuje mylący, uniewinniający obraz sytuacji. Urzędowy nagłówek listu nie czyni z niepotwierdzonego twierdzenia dowodu.

Również przypisanie odpowiedzialności rodzicom wymaga wyjaśnienia. Zgodnie z ich relacją to oni sami znaleźli przedszkole „Sonnenkinder” i zaproponowali osobę asystującą. Fakt, że komisja petycyjna mimo to przyjmuje stanowisko Aubela, zgodnie z którym brak dalszego wskazania podmiotu świadczącego usługę stanowi przeszkodę w opiece, można by w Badenii-Wirtembergii skomentować surowymi słowami:

„...to ma posmak”. Rodzina uważa to za przeinaczenie ich zaangażowania. Adwokat Kapust wyjaśnia to jasno na piśmie 27 sierpnia 2026 r., zgodnie z dokumentami dostępnymi redakcji, że opiekunka znaleziona przez rodziców i posiadająca odpowiednie wykształcenie specjalistyczne nie jest już dostępna po upływie ponad roku. Obecnie domaga się zapewnienia odpowiedniej i dostępnej pomocy dla małego dziecka z najcięższym stopniem niepełnosprawności.

 

Miasto musi wyjaśnić, jakie możliwe do wdrożenia i sfinansowane rozwiązanie rodzice mieli rzekomo odrzucić; zgodnie z dostępnymi dokumentami osoby odpowiedzialne w stolicy kraju związkowego, Poczdamie, nie będą w stanie tego zrobić przed sądem. Z politycznego punktu widzenia żałosne jest wykorzystywanie prawa do wyboru i wyrażania życzeń jako bezpodstawnego uzasadnienia dla ciągłego braku opieki. Należy poważnie wątpić, czy kompas moralny takiej administracji wskazuje choćby w najmniejszym stopniu właściwy kierunek; skandal w Poczdamie jest zatem wręcz obrzydliwy. Ofiarą tej sytuacji jest dziecko z ciężką niepełnosprawnością.

 

Ewentualne szkody i odpowiedzialność miasta Poczdam?

Rodzina zarzuca odpowiedzialnym władzom stolicy kraju związkowego, Poczdamu, że poprzez brak skutecznej pomocy wyrządziły poważną krzywdę małej, ciężko niepełnosprawnej Heidrun i zamierza dochodzić ewentualnych roszczeń odszkodowawczych. To, czy doszło do naruszeń obowiązków uzasadniających odpowiedzialność oraz czy spowodowały one szkody, będą musiały w razie potrzeby wyjaśnić sądy. Jeśli warunki te zostaną potwierdzone, miastu Poczdam, znajdującemu się w wręcz katastrofalnej sytuacji finansowej, grożą kolejne roszczenia, a tym samym potencjalne obciążenia dla budżetu publicznego.

 

O tym, jak bardzo stanowiska stron są skrajnie przeciwstawne, świadczy kontrargument: ojciec opisuje swoją reakcję na sposób sprawowania urzędu przez Aubela jako „głęboką odrazę” i „dożywotnią pogardę”. Wyraża to się w goryczy i odrazie sięgającej wręcz nienawiści wobec opisanego sposobu postępowania wobec jego ciężko niepełnosprawnego dziecka, co jest zrozumiałe dla obiektywnego obserwatora skandalu w Poczdamie.

 

Niepowodzenia Aubel w sprawowaniu władzy wymagają konsekwencji politycznych

Już w przypadku równie ciężko niepełnosprawnej siostry Heidrun, Heddy-Marii, skarżono się na braki w opiece i brak transportu. Aubel kierowała resortem ds. młodzieży od stycznia 2019 r. do końca lutego 2023 r.; od 24 października 2025 r. ta bezpartyjna polityk pełni funkcję burmistrza. Powtórzenie się tej sytuacji wymaga wyjaśnienia, jakie wnioski wyciągnęła Aubel i dlaczego ponownie brakuje praktycznego rozwiązania.

 

Zgodnie z § 60 brandenburskiej konstytucji samorządowej Aubel kieruje administracją i odpowiada za jej organizację. Aubel musi wyjaśnić brakujące dowody, zlecić weryfikację danych przedstawionych komisji oraz zapewnić, by właściwe organy niezwłocznie wdrożyły niezawodne rozwiązanie w zakresie zaopatrzenia. W kontekście praktycznej skuteczności pomocy opisana porażka przywódcza ma druzgocący charakter. Takie sprawowanie urzędu stanowi poważne obciążenie dla Poczdamu, kraju związkowego Brandenburgii oraz Republiki Federalnej Niemiec, co nasuwa pytanie: „Czy Noosha Aubel jest w stanie, jako burmistrz Poczdamu, kierować administracją miasta?”

 

W świetle tych wydarzeń żądanie dymisji Aubel jest politycznie uzasadnione. Jeśli do niej nie dojdzie, na porządku dziennym powinno znaleźć się zgodne z prawem postępowanie w sprawie odwołania. Już jej poprzednik, Mike Schubert (53 lata, SPD), został usunięty ze stanowiska w drodze decyzji podjętej przez mieszkańców Poczdamu. Również Aubel musi pogodzić się z tymi demokratycznymi konsekwencjami, jeśli widocznym rezultatem jej działań w sprawie tego dziecka pozostaje ciągłe oczekiwanie; mając na uwadze cierpienie ciężko niepełnosprawnego dziecka, Aubel – o ile przyzwoitość i moralność miałyby jakiekolwiek znaczenie w ratuszu w Poczdamie – powinna już teraz wyciągnąć polityczne konsekwencje i niezwłocznie zrezygnować ze stanowiska.

 

Woidke ma obowiązek zapewnić skuteczny nadzór

Premier dr Dietmar Woidke (64 lata, SPD, trzeci premier kraju związkowego Brandenburgii od czasu zjednoczenia w 1990 r.) był wielokrotnie proszony na piśmie o pomoc w listach poleconych z potwierdzeniem odbioru, które dotarły do redakcji. Nie zaowocowało to jednak żadnym wsparciem dla tego ciężko niepełnosprawnego małego dziecka. Woidke musi tutaj ujawnić, jakie konkretne działania podjął jego rząd. Nadzór prawny nad lokalnymi organami pomocy integracyjnej spoczywa zgodnie z § 3 AG-SGB IX na Ministerstwie Spraw Socjalnych. Rząd krajowy ma zatem konkretny punkt wyjścia w zakresie nadzoru.

 

Tak zwany „ojciec kraju” musi być oceniany pod kątem ochrony szczególnie wrażliwych dzieci. Opisany wynik jest dla bilansu przywództwa Woidkego czymś więcej niż tylko haniebnym świadectwem moralnej porażki. SPD podważa wartość swoich obietnic społecznych, jeśli w ramach sprawowanej przez nią odpowiedzialności rządowej nie zapewni skutecznej pomocy takiej rodzinie. Odwoływanie się do podziału kompetencji w najmniejszym stopniu nie spełnia tego wymogu.

 

Merz musi zostać oceniony na podstawie swoich obietnic dotyczących przyszłości

CDU Merza rządzi w Brandenburgii wraz z SPD od 18 marca 2026 r. Gordon Hoffmann kieruje resortem edukacji i młodzieży, a Jan Redmann – resortem spraw wewnętrznych i samorządowych. Tym samym CDU ponosi odpowiedzialność za politykę krajową Brandenburgii, w tym przypadku najwyraźniej ze szkodą dla dziecka z poważną niepełnosprawnością – trudno opisać większą utratę kontroli moralnej.

 

Merz i jego obietnica na przyszłość muszą jednak zostać poddane ocenie w świetle tej rzeczywistości. Dla rodziny, której dziecko wciąż musi czekać, mimo że bez wątpienia przysługuje mu miejsce w przedszkolu wraz z opiekunem indywidualnym, takie słowa brzmią gorzko, pusto i wręcz pogardliwie. Styl przywództwa oparty na wielkich zapowiedziach przy niewystarczającej kontroli pomocy państwowej zasługuje na bezlitosną utratę zaufania. Wiarygodność Merza zależy również od tego, czy jego partia domaga się wyników tam, gdzie sama sprawuje władzę.

 

Brinker i AfD zasługują na uznanie za konkretną kontrolę

Pytania dr Kristin Brinker z 2024 r. i kwietnia 2026 r. dotyczące zobowiązań kredytowych berlińskich przedsiębiorstw należących do kraju związkowego wymagają przejrzystych danych liczbowych i umożliwiają weryfikację ryzyka. To konkretna praca opozycyjna i uzasadniony atut w jej kandydaturze na stanowisko burmistrza-prezydenta.

 

Współautorstwa przez nią kontrraport AfD dotyczący berlińskiej afery dotacyjnej z 27 sierpnia odnosi się do rzeczywistego przedmiotu kontroli. Trybunał Obrachunkowy ostro skrytykował procedurę przyznawania dotacji niezależnie od tego raportu. Ta kontrola zasługuje na uznanie, nawet jeśli nie oznacza to, że wszystkie wnioski polityczne frakcji są już ustalone.

 

W Brandenburgii Birgit Bessin (AfD) zapytała w 2019 roku o opiekę w żłobkach i czasy oczekiwania dzieci niepełnosprawnych; odpowiedź rządu ujawniła luki w danych; już w przypadku wielokrotnie ciężko niepełnosprawnej siostry Heidrun, małej Heddy-Marii, Bessin zdecydowanie angażowała się na rzecz tego dziecka w parlamencie krajowym Brandenburgii. Na posiedzenie komisji w dniu 3 września 2026 r. AfD złożyła wniosek o przedstawienie sprawozdań dotyczących ewentualnych cięć w zakresie asystentów szkolnych oraz potrzeb inwestycyjnych w placówkach opieki przedszkolnej, szkołach i świetlicach. Takie inicjatywy należy ocenić pozytywnie.

 

Odpowiedzialność polityczna musi pociągać za sobą konsekwencje

W postępowaniu w trybie pilnym S 17 SO 142/26 ER wyznaczono termin rozprawy na dzisiaj, 10 września 2026 r., o godz. 10:00 przed Sądem Socjalnym w Poczdamie. Dla małej, ciężko niepełnosprawnej Heidrun liczy się teraz tylko jedno: kiedy rozpocznie się pomoc; właśnie pod tym kątem musi się zmierzyć również właściwy sędzia Sądu Socjalnego w Poczdamie.

Jednocześnie należy wyjaśnić sprzeczności przed komisją petycyjną i skorygować nieprawidłowe informacje, ponieważ gdyby wątpliwe oświadczenia osób odpowiedzialnych z ratusza stolicy kraju związkowego Poczdamu okazały się prawdziwe, nadszedłby czas nie tylko na wniosek o odwołanie Nooshy Aubel ze stanowiska burmistrza Poczdamu, ale także na dochodzenie przeprowadzone przez komisję petycyjną parlamentu krajowego Brandenburgii. Polityka, która ponosi porażkę w tej kwestii, a mimo to domaga się zaufania, powinna zostać demokratycznie odwołana.

 

Dla Aubel oznacza to rezygnację lub, jak wspomniano powyżej, zgodną z prawem procedurę odwołania; dla Woidke i Merza oraz ich partii rządzących – CDU i SPD – oznaczałoby to rozliczenie polityczne w wyborach. Ciągłe oczekiwanie dziecka z wielokrotną, ciężką niepełnosprawnością jest żałosną hańbą dla odpowiedzialnych polityków w Poczdamie, kraju związkowym Brandenburgii oraz Republice Federalnej Niemiec.

K.Wiśniewski